Mam to szczęście, że posiadam pracę, którą niemal w każdej sytuacji można wykonywać z dowolnego miejsca na świecie. Wystarczy tylko komputer podłączony do internetu i telefon komórkowy. W ciągu ostatnich kilku miesięcy korzystałam z tego przywileju niezwykle często. Związek na odległość i ciąża spowodowały, że obecność w biurze nie zawsze była mi po drodze. Home office w połączeniu z elastycznymi godzinami pracy w wielu sytuacjach okazał się niemałym wybawieniem. W końcu liczba dni urlopu w ciągu roku jest ograniczona, no i szkoda przeznaczać wolne dni na jakieś tam wyjazdy do Warszawy czy gorsze samopoczucie wynikające z ciążowych przypadłości. O wiele lepiej zostawiać w domu i pracować zdalnie.

home office praca zdalna

Jak efektywnie pracować w domu?

No właśnie, wiele osób z którymi rozmawiam zazdrości mi warunków pracy. Mogę wstać o której mi się podoba, cały dzień chodzić w szlafroku, siedzieć wygodnie na kanapie, a w międzyczasie ugotować obiad i posprzątać mieszkanie. Przecież praca z domu jest łatwiejsza. Nikt nie przeszkadza, więc szybciej wszystko się ogarnia. Poza tym, co to za praca odpisać na kilka maili, puścić jakieś tam kampanie czy przygotować raporcik dla klienta. Takie tam klikanie w komputerze. Żyć nie umierać! Tylko czy, aby na pewno?

Jak zorganizować pracę w modelu home office?

Praca, niezależnie od tego gdzie jest wykonywana, wymaga sporych umiejętności organizacji. W modelu home office dodatkowo niezbędna jest samokontrola. Trzeba sporo zaparcia, aby faktycznie odpisać na te maile czy skonfigurować kampanię dla klienta. A już najgorzej jest, gdy przychodzą podsumowania miesiąca i trzeba przygotować te wszystkie zestawienia i analizy. Aby ze wszystkim zdążyć i nie zakopać się w robocie należy odpowiednio zabrać się do rzeczy. Oto kilka moim sekretów efektywnej pracy zdalnej.

Wyznaczanie granic

Wyrzucenie śmieci, posprzątanie łazienki, szybkie zakupy czy ugotowanie dwudaniowego obiadu – nie są to normalne rzeczy, które robi się podczas dnia w biurze. Dlatego też nie robię ich pracując w domu. No może poza gotowaniem – wstawiam obiad z samego rana jeszcze zanim usiądę do komputera i tylko doglądam go od czasu do czasu podczas standardowych pięciominutowych przerw. Dla zachowania harmonii i zdrowia psychicznego konieczne jest oddzielenie życia prywatnego od zawodowego niezależnie od warunków w jakich przychodzi pracować. Sprawy osobiste zostawiam przed drzwiami biura, nawet jeżeli są one tylko umowne.

Czas pracy

Niewątpliwą zaletą pracy z domu jest dowolność organizacji czasu. Nikt nie narzuca sztywnych godzin, więc można zaplanować sobie przerwy wg własnego uznania. Trzeba tylko pamiętać, aby za bardzo nie rozciągać dnia pracy. Zawsze staram się zamknąć wszystkie swoje obowiązki w godzinach 8:00-18:00. Zapewne zapytacie dlaczego. A no dlatego, że chcę wyraźnie rozdzielić swój czas pracy od czasu prywatnego. Zasadą, którą też bardzo mocno przestrzegam jest odbieranie telefonu służbowego wyłącznie w godzinach 9:00-17:00. Co więcej, nie należy przesadzać z ilością przepracowanych godzin zarówno w jedną, jak j w drugą stronę. Ważne jest, aby mierzyć czas jaki spędziło się na pracy. Pomocne w tym będą narzędzia typu Toggl czy metody w stylu „pomidor” (w wielkim skrócie należy pracować nad zadaniem nieprzerwanie przez 30 minut, a następnie zrobić sobie 5 minut przerwy).

Stanowisko pracy

Wyznaczenie granic między życiem prywatnym, a zawodowym jest niezmierne istotne w modelu home office. W moim przypadku wnoszenie laptopa do sypialni kompletnie nie wchodzi w grę. Praca odbywa się wyłącznie w wyznaczonym do tego miejscu, najleiej przy biurku. Opcjonalnie podczas ciąży zdecydowałam się siedzieć na kanapie, podparta poduszkami. Dlaczego? Oczywiście dlatego, że nie chcę kojarzyć miejsc przeznaczonych na relaks z zawodowymi obowiązkami.

Dress code i właściwe podejście

Spędzanie całego dnia w piżamie tylko z pozoru może wydawać się fajne. Rzecz jasna sporadycznie można sobie pozwolić na taki beztroski luksus. Ja jednak zawsze dzień pracy zaczynam od porannej toalety i założenia standardowych „roboczych” ubrań. Daruję sobie tylko makijaż ze względu na oszczędność czasu, krem typu BB w taki dzień zupełnie wystarcza. Dlaczego to robię? Chcę mieć świadomość, że zaczęłam normalny dzień pracy, niezależnie od tego gdzie ją wykonuję. Siedząc w szlafroku miałabym poczucie, że usiadłam do komputera wyłącznie na chwilę i mogę w każdej chwili wstać. A nie o to przecież w pracy chodzi.

A Ty jakie masz sposoby na efektywną pracę zdalną?


Podobał Ci się ten tekst? Skomentuj go i podziel się nim ze znajomymi