Nie potrafię funkcjonować bez śniadania. Nigdy nie mogłam pojąć jak działają ludzie, którym rano wystarczy wyłącznie kawa i słodki rogalik. Aby mój mózg wszedł na pełne obroty potrzebuje co najmniej miski płatków. Nie jakiś tam czekoladowych kuleczek czy miodowo-cynamonowych kwadracików, ale porządnej owsianki czy jaglanki ze świeżymi owocami. Śniadanie to także pewien rytuał, ponieważ jest to jedna z niewielu chwil kiedy spokojnie możemy (a właściwie mogliśmy) z Radkiem usiąść do stołu i porozmawiać.

Od kiedy w domu pojawiło się dziecko śniadanie stanowi nie lada wyzwanie. Zmieniło się wiele, chociażby to, że rano przestałam być szefem kuchni. Nie wybrzydzam i jem to, co podstawią mi pod nos. Na szczęście mamy z Radkiem podobne smaki, więc nie narzekam, gdy to on miesza w garnku. Nie zawsze jednak Radek może podać mi miseczkę ciepłych płatków. Kiedy zostaję sama w domu muszę jakoś sobie radzić. Zarzucam wówczas niemowlę na ramię i przygotowuję sycący koktajl. Najlepsze są oczywiście koktajle owocowo-warzywne, do których dosypuję ulubione płatki. Pakuję koktajl do kubka z pokrywką i ruszam na spacer z wózkiem lub siadam z dzieckiem na kanapie, nie martwiąc się, że coś się rozleje.

Zielony koktajl z płatkami jaglanymi

Składniki na 1 szklankę:

  • 2 dojrzałe kiwi
  • garść szpinaku (wykorzystałam razem z łodygami)
  • 4 łyżki płatków jaglanych błyskawicznych
  • 1/2 szklanki mleka
  • sok z 1/4 cytryny
  • łyżka miodu (dałam akacjowo-faceliowy)

Sposób przygotowania:

  • Płatki namaczam przez noc w mleku, aby zrobiły się miękkie. Można także je ugotować i przestudzić.
  • Wszystkie składniki umieszczam w dzbanku i blenduję. Liście szpinaku dodaję na końcu, aby były grubo zmielone. Wówczas koktajl ma ciekawszą fakturę.

zielony koktajl

A Ty jaki masz przepis na zielony koktajl?


Podoba Ci się ten przepis? Skomentuj go lub podziel się nim z innymi.