Pojawienie się dziecka na świecie to ogromne wydarzenie. Zwykle opisuje się je z perspektywy matki. Głośno mówi się o wzorowych matkach karmiących piersią i tych złych, które nie zakładają czapeczki. Kobiety i ich macierzyństwo poddawane są ciągłej ocenie, natomiast ojciec i jego rola w wychowaniu dziecka pozostaje w cieniu. Wiadomo, kobieta wydaje dziecko na świat i przez co najmniej kilka miesięcy zajmuje się nim dzień w dzień. A tata? No cóż. Towarzyszy swojej wybrance w porodzie, lecz znika, gdy kończą się godziny odwiedzin w szpitalu. Po powrocie do domu także nie ma go przez większość dnia, bo przecież ktoś w tej rodzinie pracować musi.

Tak się nieszczęśliwie złożyło, że data narodzin naszej córki zbiegła się w czasie z terminem podróży służbowej Radka. Nie było go z nami podczas pierwszego tygodnia od razu po powrocie do domu. Tydzień w życiu noworodka to bardzo dużo. W tym czasie rodzice i dziecko uczą się siebie nawzajem. Poznają swój temperament (wierzcie mi, że moja Kalinka to raczej uparta kobietka) i dopasowują się do siebie. To także okres kiedy noworodek dostraja się do otaczającego go świata oraz układa plan dnia.

Tata ze względu na swoją nieobecność, wynikającą z konieczności pracy to osoba obecna w życiu dziecka wyłącznie w określonych porach dnia. Warto wtedy usunąć się nieco w cień i oddać mu ten czas do dyspozycji, aby wytworzyć więź między nim a dzieckiem. Nawet jeżeli pielucha założona jest krzywo, a kaftanik zapięty tylko na cześć guzików to i tak zrobione jest to najlepiej na miarę jego możliwości. Wiadomo przecież, że to matka posiada największego skilla przewijaniu dziecka, a pieluchy wymienia jedną ręką, drugą pisząc posty na Facebooku. Z wytęsknieniem każdego dnia wypatruję godziny 18:30, gdy Radek wraca z pracy i „przejmuje” nasze dziecko.

Idealnie nieidealny tata

Opowie o tym co się dzieje w wielkim świecie

Najlepszym miejscem do poważnych rozmów okazał się przewijak. Tata, wymieniając pieluszkę, zdaje relację z tego, co wydarzyło się dzisiaj u niego. Zdradza jakie ma plany na najbliższe godziny oraz wypytuje maleństwo co u niej słychać.

Daje buziaka po kąpieli

Kąpiel to u nas rytuał. Odbywa się codziennie ok godziny 20:00. Wówczas ja mam czas na przegląd internetów, a do akcji wkracza tata. Czasami wolę nie patrzeć na to, co tam się dzieje. To nie moja działka, więc się nie wtrącam i czekam cierpliwie aż czysty bobas zostanie mi oddany do karmienia. Z drugiego pokoju jednak podsłuchuję, jak Radek przekupuje małą buziakiem, który otrzyma, gdy będzie grzeczna podczas kąpieli.

Policzy paluszki w skarpetkach

Widok Radka przebierającego dziecko wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Patrzę na niego i nadziwić się nie mogę jak pieczołowicie wykonuje wszystkie czynności. A już w szczególności dotyczy to zakładania skarpetek i sprawdzania czy wszystkie paluszki są na swoich miejscach.

Ponosi kiedy mama nie patrzy

To już pewne, nasza córka to mała podróżniczka bardzo ciekawa świata. Ma to po rodzicach. Najlepiej czuje się wygodnie ułożona na ramieniu i noszona od jednego pokoju do drugiego. Wystawia wówczas wysoko głowę i obserwuje otoczenie. Osobiście zbyt szanuję swój kręgosłup, aby urządzać jej takie wycieczki. Radek natomiast robi to z wielką przyjemnością.

Wykorzysta do poobiedniej drzemki

Aby nie było, że tata działa całkiem bezinteresowanie, wszakże tulenie dziecka do snu to dobry pretekst, aby uciąć sobie poobiednią drzemkę. Położą się oboje na kanapie, nakryją kocykiem i tak śpią przez conajmniej godzinę. A mama cóż, narzekać nie może. Dziecko się od niej odkleiło, więc ma wreszcie czas, aby w spokoju przejrzeć wszystkie media socjalne.

A jak wyglądają relacje Twojego dziecka z tatą?


Będzie mi bardzo miło jak zostawisz komentarz i podzielisz się tym wpisem ze znajomymi.