Im jestem starsza tym zyskuję coraz większą świadomość swojego ciała. Widzę jak z wiekiem zmienia się ono i zaczyna coraz głośniej krzyczeć „dość”. Niestety nie zawsze potrafię go słuchać. Cały dzień w pozycji siedzącej, długie godziny przed komputerem, ciężka torba na ramię, ograniczona ilość aktywności fizycznej. Wszystkie zaniedbania zostały mi wypomniane  podczas ciąży i dają się we znaki każdego dnia, gdy budzę się rano i muszę podnieść się z łóżka.

Moja przygoda z jogą zaczęła się na długo przed ciążą. W związku z nasilającymi się bólami kręgosłupa koleżanka z pracy namówiła mnie na udział w zajęciach jogi wg metody Iyengara (Aniu, dzięki Ci za to!). Po pierwszych zajęciach wiedziałam, że jest to idealna forma aktywności dla mnie. Asany są tak przemyślane i zaplanowane, aby każdy, nawet tak nierozciągnięta osoba jak ja, mógł sobie poradzić i nie zniechęcić się.

Moment zajścia w ciążę zbiegł się w czasie z wieloma ważnymi zmianami w moim życiu i zabrakło mi czasu na regularne ćwiczenia. Zwolnienie z pracy wraz z rozpoczęciem trzeciego trymestru pozwoliło mi znaleźć czas na powrót do praktyki i regularnych ćwiczeń. Żałuję, że stało się to dopiero na sam koniec ciąży, niemniej lepiej późno niż później.

joga w ciąży

Czym jest joga w ciąży zwana prenatalną?

Na samym początku warto zaznaczyć, że nie każda odmiana jogi jest bezpieczna i wskazana dla kobiet w ciąży. Niewłaściwie dobrane asany mogą wręcz zaszkodzić zdrowiu matki. Niewskazane są przede wszystkim pozycje odwrócone, jak chociażby popularny pies z głową w dół, który jest jedną z ważniejszych pozycji w zwykłej jodze. Joga prenatalna ma dwie podstawowe zasady: głowa nie może znaleźć się poniżej serca oraz nie wchodzi się w pozycje, które są niewygodne. Decydując się na powrót do praktyki wybrałam taką szkołę, która gwarantuje mi spełnienie obu tych warunków.

Co mi daje joga w ciąży?

Wielu osobom mogłoby się wydawać, że kobieta na zwolnieniu lekarskim w ciąży nie ma żadnych zmartwień i przez cały dzień wyciąga się na kanapie z pilotem w ręką. Nic bardziej mylnego. Ostatnie tygodnie przed pojawieniem się dziecka to ciągłe planowanie, zakupy (wierzcie mi, przeciskanie się między półkami z wielkim brzuchem to nic przyjemnego) i kompletowanie wyprawki. Do tego dochodzi coraz większe zmęczenie organizmu, problemy z poruszaniem się, ograniczone możliwości oddechowe i inne dolegliwości. Dla mnie jednak największym wyzwaniem jest stres – czy o niczym nie zapomniałam, czy aby na pewno dam radę, a co jeżeli nie odkryję w sobie instynktu macierzyńskiego, czy dziecko na pewno urodzi się zdrowe? Joga w ciąży to przede wszystkim wyciszenie, relaks i wizualizacje. Każde zajęcia rozpoczynają i kończą się relaksem. Podczas kilkuminutowego wyciszenia można wsłuchać się w siebie, zapomnieć o troskach dnia codziennego i zwizualizować sobie dziecko oraz siebie w nowej roli.

Uczestnictwo w zajęciach zwiększa także świadomość ciała, które znacząco zmienia się w ciągu kilku miesięcy. Regularna praktyka rozluźnia mięśnie i uwalnia napięcia w coraz bardziej obciążonym kręgosłupie. W trakcie zajęć ćwiczone są najbardziej optymalne pozycje porodowe oraz te mające złagodzić ból. Joga w ciąży dostarcza wielu cennych wskazówek w jaki sposób „ustawić się” kiedy odejdą wody i pojawią się pierwsze skurcze. W zależności od fazy porodu wskazane są odmienne pozycje. Przykładowo asany wertykalne w pierwszym etapie pomagają dziecku odpowiednio ustawić się w kanale rodny. Za pomocą właściwego ułożenia ciała można także wpłynąć na zwiększenie częstotliwość pojawiania się skurczy i przyśpieszyć proces porodu. Odpowiednio przeszkolony instruktor wskaże też pozycje, pozwalające odpocząć i zebrać siły do dalszej walki.

Właściwy oddech nie tylko pomaga w przebiegu porodu, ale także pozwala odprężyć się i rozluźnić ciało w przerwie między skurczami. Nie każda kobieta ma predyspozycje do oddechu torem przeponowym. Zaczynając ćwiczyć go na wiele tygodni przed porodem można nauczyć się właściwie oddychać i wzmocnić odpowiednie mięśnie klatki piersiowej. Joga prenatalna poza oddechem pomagającym przyjść dziecku na świat wskazuje także inne metody oddechowe, m.in. ujjayi, zwany oddechem szumu morza, który wycisza i relaksuje.

O czym pamiętać przed rozpoczęciem zajęć jogi w ciąży?

W przypadku ciąży zaawansowanej warto zwrócić uwagę na ułożenie pozycji dziecka. Jeżeli dziecko nie znajduje się w pozycji główkowej wszystkie asany powinny być tak zmodyfikowane, aby ułatwić maluszkowi odpowiednie ustawienie się do porodu. Instruktor przed rozpoczęciem zajęć powinien mieć wiedzę na temat ułożenia oraz odpowiednio poinstruować kobietę jak wykonywać ćwiczenia.

Podobna sytuacja dotyczy kobiet po 37 tygodniu ciąży. Część pozycji „wciska” dziecko w kanał rodny co może przyczynić się do przyśpieszenia porodu. Z jednej strony ma to swoje plusy, zwłaszcza dla ciężarnych po terminie, z drugiej jednak nie każdy ma ochotę jechać na porodówkę wcześniej niż jest to zaplanowane.

Joga prenatalna, prowadzona przez wykwalifikowanego instruktora, jest bezpieczna dla ciężarnych. Zanim jednak zaczniesz ją praktykować poinformuj o tym swojego lekarza prowadzącego i zapytaj go o ewentualne przeciwskazania.

A czy Ty ćwiczyłaś jogę w ciąży?


Podobał Ci się ten tekst? Skomentuj go lud podziel się nim z innymi.