Z włoskich miast do tej pory miałam okazję trzykrotnie odwiedzać Rzym. Za każdym razem jestem w tym mieście na dzień lub dwa, jako ostatni etap dłuższej i dalszej podróży. Rzym, jak każda stolica, jest obiektem zainteresowań nie tylko rzeszy turystów i pielgrzymów, ale także imigrantów i rządnych sukcesu przybyszów z różnych zakątków kraju. Jest to miasto wielokulturowe, gdzie „rdzennych mieszkańców” poza sypialnymi dzielnicami ze świecą można szukać.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda w Mediolanie, który zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Z polskich miast mogłabym porównać go do Wrocławia czy Krakowa. Centrum z najważniejszymi zabytkami jest bardzo kompaktowe, a wszystkie warte zobaczenia obiekty znajdują się w niewielkiej odległości od siebie. Zaskakuje nie tylko porządek panujący w mieście (czego niestety nie można powiedzieć o Rzymie), ale także typowy włoski slow life, z przerwami na kawę i zakupy w luksusowych butikach.

mediolan w jeden dzień

Mediolan w jeden dzień

Mediolan był naszym pierwszym przystankiem w świąteczno-noworocznej podróży. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na jego zwiedzanie, dlatego, jak zwykle w takiej sytuacji, ograniczyliśmy się wyłącznie do najważniejszych obiektów na turystycznej mapie. Zrezygnowaliśmy także ze zwiedzania muzeów, aby nie tracić czasu. Zwłaszcza, że nie jestem zbyt wielką fanką włoskiego malarstwa z okresu renesansu i baroku.

Jeden dzień to zdecydowanie za mało, aby obejrzeć całe miasto i jego atrakcje. Dlatego mając do dyspozycji zaledwie 24 godziny zależy mi przede wszystkim na poznaniu jego klimatu. Oto moja lista obowiązkowych atrakcji Mediolanu.

Zamek Sforzów (Castello Sforzesco)

Renesansowy zamek wraz z murami obronnymi, suchą fosą i parkiem położony jest w samym centrum miasta. Wewnątrz zamku znajduje się muzeum z ostatnim nieukończonym dziełem Michała Anioła – Pieta Rondanini. Z powodu braku czasu ograniczyliśmy się wyłącznie do eksploracji outdorowej części zamku, którego dziedzińce przywołują na myśl krakowski Wawel.

Zamek Sforzów

Zamek Sforzów

Zamek Sforzów

Park otaczający zamek to miejsce rekreacyjne dla lokalnych mieszkańców, którzy w niedzielne przedpołudnie uprawiają tam jogging i spacerują z dziećmi. Warto poświęcić kilka minut, aby przejść się jego alejkami i odpocząć nieco od zgiełku miasta i pędzących na skuterach Włochów.

Zamek Sforzów

Katedra Narodzin św. Marii w Mediolanie (Duomo St. Maria Nascente di Milano)

Gotycka katedra porównywana jest do korony miasta. Jest to jeden z obowiązkowych punktów programu wycieczek odwiedzających Mediolan, dlatego na placu przed katedrą oraz w samej katedrze trafia się na tłumy turystów. Podczas naszej wizyty ograniczyliśmy się wyłącznie do zobaczenia wnętrza katedry i podziwiania jej przepięknych witraży (jedne z największych na świecie). Mając więcej czasu polecam także wjechać (lub wspiąć się po ok 150 stopniach) na dach katedry, skąd rozpościera się wspaniały widok na panoramę Mediolanu (przy dobrej pogodzie podobno widać Alpy). Chodząc po tarasach widokowych podziwiać można nie tylko miasto, ale też liczne rzeźby i gargulce zdobiące dach.

Pro tip: Aby wejść do katedy należy kupić bilet, a następnie przejść kontrolę bezpieczeństwa. Kolejki krótkie nie są, nam jednak udało się je ominąć ze względu na moją ciążę. Pierwszeństwo mają także rodzice z małymi dziećmi oraz osoby starsze.

katedra duomo mediolan

katedra duomo mediolan

katedra duomo mediolan

katedra duomo mediolan

Galeria Wiktora Emanuela II

Mediolan słynie z tego, że jest uznawany za jedną ze stolic mody. Tuż obok katedry stoi zachwycająca dech w piersiach galeria handlowa. Wewnątrz znajdują się najmodniejsze i najdroższe butki domów mody z całego świata. O zakupach w tym miejscu marzy każda kobieta. Dla turystów jednak nie same sklepy są ważne, ale miejsce, w którym zostały one zlokalizowane. Galeria Wiktora Emanuela, przez mieszkańców zwala salonem miasta, jest architektonicznym arcydziełem samym w sobie. Szklana kopuła, przepiękne freski, liczne płaskorzeźby i wspaniała mozaika na podłodze zachwycają na każdym kroku. Podczas naszej wizyty urokowi temu miejscu dodawała choinka ozdobiona bombkami z kryształów Swarovskiego.

galeria wiktora emanuela

Hala dworca kolejowego Milano Centrale

Jest to jeden z największych europejskich dworców kolejowych. Mieliśmy okazję jechać z niego do Genui. Nawet jeżeli nie planujecie podróży pociągiem po Włoszech zajrzyjcie do niego koniecznie chociażby po to, aby obejrzeć gmach i halę główną dworca. Jego projekt wzorowany był na Union Station w Waszyngtonie, chociaż mi w pierwszej kolejności przyszedł na myśl Grand Central w Nowym Yorku. Niestety ze względu na pośpiech i dużą ilość bagażu nie udało mi się zrobić zdjęć.

Klimatyczne uliczki

Najbardziej ze wszystkiego w podróży uwielbiam spacerować malowniczymi uliczkami starego miasta. Jako że Mediolan odwiedzaliśmy w okresie Bożego Narodzenia uroku dodawały mu świąteczne ozdoby. Szczególnie spodobały mi się sklepy sprzedające lokalne specjały, jak sery, szynki, wyroby garmażeryjne czy słodkie wypieki. Ich witryny oraz wnętrza wystylizowano niczym drogie butiki, oferujące ekskluzywne towary. Ponadto na każdym rogu trafić można na kawiarnie, w których Włosi delektują się caffe. Czy może być coś lepszego niż wygrzewanie się w grudniowym słońcu, popijając aromatyczną kawę?

Pro tip: Jeżeli chcecie poznać swoją przyszłość wybierzcie się na spacer w godzinach wieczornych. Po zmroku z ulic znikają sprzedawcy „markowych” torebek z koca, a w nich miejsce pojawiają się starsze panie z kartami tarota.

ulice mediolanu

ulice mediolanu

Urocze kawiarenki

Nie sposób odwiedzić je wszystkie, zwłaszcza gdy jest się w ciąży i picie kawy nie jest wówczas wskazane. Włoscy bariści z dużą podejrzliwością spoglądają na osoby zamawiające zieloną herbatę. W lokalach poza samą kawą dostać można także wiele słodkich przysmaków kuchni włoskiej. W okresie świąt Bożego Narodzenia jednym z obowiązkowych punktów kulinarnego programu jest panettone. Jest to rodzaj babki wypiekanej tradycyjnie w Mediolanie, chociaż dostępnej także w innych włoskich miastach.

Pro tip: W kawiarniach na pierwszy rzut oka najczęściej nie ma miejsc siedzących. Warto rozejrzeć się czy przypadkiem gdzieś w zaułku sali lub za barem nie czai się przejście do kolejnych pomieszczeń ze stolikami. Nawet jeżeli nie uda się znaleźć miejsca siedzącego można (śladem mieszkańców) stanąć przy barze i tam nie spiesząc się wypić kawę, zagryzając ją słodkim rogalikiem czy delektując się rozpływającym się w ustach tiramisu.

panettone

kawiarnie w mediolanie

kawiarnie w mediolanie

Przysmaki kuchni włoskiej

Kuchnia włoska nie jest moją ulubioną. Będąc jednak we Włoszech nie można odmówić sobie jej przysmaków. Poza pizzą czy pastą warto skusić się na minestrone (zupa jarzynowa z sezonowych warzyw), zupę toscanę, lasagnę, bufalę (mozzarellę z mleka bawolego), risotto czy ravioli. W poszukiwaniu dobrej restauracji warto kierować się tym jaka klientela znajduje się w lokalu – jeżeli są tam sami turyści z aparatami lepiej uspokoić swoje koszki i wybrać lokal, w którym stołują się przede wszystkim mieszkańcy. Jedzenie na pewno będzie tam pierwszej klasy. W centrum miasta znaleźć można tradycyjnych restauracji, prowadzonych od wielu pokoleń przez jedną rodzinę.

zupa toskana

Mediolan

Na mapie kulinarnej Mediolanu nie można przegapić panzerotti. Są to swego rodzaju włoskie pierogi z różnorodnym nadzieniem. Mogą być one pieczone lub smażone w głębokim tłuszczu. Polecam odwiedzić tradycyjną piekarnię Luini, specjalizującą się w tym przysmaku. Znajduje się ona w okolicy placu Duomo. Niezależnie od godziny trafić tam można na niemałą kolejkę. Warto jednak chwilę poczekać.

panzerotti

Luini Mediolan

Jako, że Mediolan był pierwszym przystankiem w naszej podróży zdecydowaliśmy się obejrzeć go na spokojnie, bez większego przemęczania się. Miasto zrobiło na mnie ogromne wrażenie i na pewno jeszcze do niego wrócę, zwłaszcza że nie udało nam się zobaczyć tak wielu atrakcji. Głównym punktem kolejnej wizyty na pewno będzie „Ostatnia wieczerza” Leonarda da Vinci. Pro tip: należy z wyprzedzeniem zarezerwować wizytę. Gdy się o tym dowiedziałam nie było już niestety wolnych miejsc na termin naszej obecności w mieście.

Arrivederci i do zobaczenia!


Spodobał Ci się ten tekst? Skomentuj go lub podziel się nim z innymi.