Jestem raczej sceptycznie nastawiona na programów lojalnościowych. Zapewne wynika to z mojej codziennej pracy, gdzie zajmuję się marketingiem on-line i sprzedażą w Internecie. Wiele programów lojalnościowych przywiązuje klienta do siebie, niemniej nie daje mu realnych zysków i nagród w krótkim okresie. Najczęściej długimi miesiącami trzeba zbierać punkty, aby odebrać parasol lub kubek firmowy. Są oczywiście wyjątki od tej reguły i kilka programów faktycznie dostarcza wartość do klienta.

 

Cukiernia Lidla Przepisy Mstrza Pawła Małeckiego

 

Lidl co kilka miesięcy organizuje specjalne akcje dla klientów, którzy w zamian za zakupy otrzymują od sklepu upominki. Zadanie jest proste – należy w określonym czasie dokonać transakcji na określoną kwotę. W zamian otrzymuje się nalepki. Sześć nalepek upoważnia do odebrania nagrody. Przed Wielkanocą 2015 do zdobycia była książka kucharska Cukiernia Lidla: Przepisy Mistrza Pawła Małeckiego. Samej nie udało mi się uzbierać odpowiedniej ilości naklejek – zwyczajnie nie robię tam zakupów na aż taką kwotę. Dostałam jednak książkę w prezencie i zaskoczyła mnie ona bardzo pozytywnie. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się aż takiej jakości. Spokojnie i bez wyrzutów sumienia będę mogła postawić ją na jednej półce z Jamiem Oliverem. Ale do rzeczy.

 

Książka kucharska z Lidla

 

Przepisy Mistrza Małeckiego

Przepisy podzielono wg tematycznych kategorii. Poza cistami, tartami i tartaletkami czy ciastkami i muffinami dostępne są również lody i trufle, desery owocowe oraz smakołyki z czekolady. Na osobne kategorie zasłużyły tradycyjne wypieki na Wielkanoc i Boże Narodzenie oraz specjały regionalne. Znalazłam też kilka ciekawych przepisów na domowe konfitury oraz deserową klasykę w postaci waniliowej panna cotty, tiramisu czy kawowych eklerów. Listę receptur zamyka must have z domowego piekarnika, czyli proste i szybkie przepisy na chleb i bułki, w sam raz na weekendowe śniadanie.

 

Książka kucharska z Lidla

 

Co do samych przepisów, większość z nich faktycznie mogłabym przygotować we własnej kuchni. Lista składników jest krótka, a wszystko kupię w sklepie Lidla tuż za rogiem. O to przecież chodziło w tym prezencie. Zebrane przepisy są tym, czego większość klientów marketu poszukuje – sernik, makowiec, ciasto z galaretką i truskawkami, czekoladowe naleśniki z bananem, placek z kruszonką, drożdżówka z rabarbarem, wielkanocny mazurek, tartaletki cytrynowe i wiele innych. Nie znalazłam natomiast żadnych wyszukanych i egzotycznych dań. Największym kulinarnym szaleństwem są czekoladowe rolki nadziewane słodkim ryżem i wiśniami, określone jako wiśniowe sushi ;-).

Każdy przepis opatrzony jest odpowiednimi etykietami, określającymi ilości porcji, czas niezbędny do przygotowania dania oraz poziomu trudności. Latwy, średni, trudny i mistrzowski poziom trudności przedstawiono za pomocą symbolu tortu. Dodatkowo autor radzi również jakie akcesoria pomogą przy przyrządzeniu deseru. Mowa oczywiście o foremkach i blaszkach odpowiedniego rodzaju i rozmiaru.

 

Książka kucharska z Lidla

 

Książka Cukiernia Lidla

Publikacja wydana została w solidnej, twardej oprawie i liczy 290 stron. Książka jest szyta, a nie klejona, co dodatkowo podnosi przyjemność z jej użytkowania. Gratulacje należą się osobom odpowiedzialnym za zdjęcia i skład graficzny. Dużą wagę przywiązano do estetyki, kolorów i układu treści. Książkę aż chce się oglądać, niczym album z malarstwem. Na wybranych fotografiach umieszczono produkty z marki własnej Lidla, niemniej ich lokowanie odbył się w sposób bardzo dyskretny. Część z nich na pierwszy rzut oka jest wręcz niezauważalna i dopiero po dłuższej chwili dostrzega się konkretne produkty.

Żałuję, że tak późno zainteresowałam się programem lojalnościowym Lidla. Nie jest to ich pierwsza publikacja. Ciekawa jestem czy wcześniejsze książki również zostały przygotowane tak rzetelnie. Nie jest to tylko miły prezent dla stałego klienta, ale również realna wartość dla niego i poniekąd dla sklepu. Nie tylko należało zrobić odpowiednie zakupy, aby książkę dostać, ale także na pewno wróci się do sklepu po składniki na makowiec, jabłecznik czy babkę wielkanocną. Co by złego nie mówić o Lidlu i ich „piekarni”to na pewno należy się duży szacunek za tę książkę. Oby organizowali więcej takich akcji i dawali przykład konkurencji.

 

Książka kucharska z Lidla

  • Wydanie: 290 stron, twarda oprawa, gruby papier
  • Estetyczny skład i oprawa wizualna
  • Zdjęcia:minus za lokowanie produktów
  • Przepisy: proste i przystępne
4.8