Honolulu

R: Jest super oferta na Hawaje! Lecimy?
K: Kiedy? 
R: W grudniu. Akurat o święta zahaczymy. 
K: Tam jest ciepło…
…przed oczami pokawiła mi się wizja pięknej plaży, lazurowrego wybrzeża oceanu, drinków w kokosie i tancerek hula…
K: Lecimy!

Tak mniej więcej wyglądała moja decyzja o zakupie biletów lotniczych.

Później przypomniałam sobie kilka istotniejszych faktów na temat tego miejsca – m.in. jest to archipelag wysp położonych na środku Pacyfiku oraz ulubione miejsce na urlop świąteczny dla Amerykanów. Jak w rzeczywistości wyglądają te rajskie wyspy i czy faktycznie są takim rajem, jak nam się wydaje?

Pogoda

Wyjeżdżając zimą z Polski chcę przede wszystkim porządnie się dogrzać.  Natomiast pogoda na Oahu jest bardzo kapryśna. Nie sprawdziła nam się żadna prognoza krótko i długoterminowa. Sytuacja potrafi zmienić się tam w okamgnieniu – w jednej chwili świeci piękne słońce, a za moment pojawia się maleńka chmurka z której pada przelotny deszcz i tworzy przepiękne tęcze. To właśnie z tego powodu tęcza jest symbolem Hawajów i znajduje się na tablicach rejestracyjnych samochodów z tego stanu. Dodatkowym czynnikiem atmosferycznym, którego nie wziełam pod uwagę jest bardzo silny wiatr, sprawiający, że 27 stopni, odczuwa się jak 23 stopnie. Co oczywiście ma swoje plusy przy zwiedzaniu.

Pogoda na Hawajach
Przepiękne hawajskie kolory

Plaże

Waikiki Beach

Wyspa Oahu jest terenem przede wszystkim górzystym. Każdy możliwy kawałek przestrzeni został na niej zagospodarowany przez mieszkańców oraz właścicieli hoteli, które wręcz wyrastają z oceanu. Plaże na Oahu są bardzo wąskie. Waikiki, ulubiona plaża turystów, ma może 50 metrów szerokości w swoim najbardziej okazałym miejscu. Nie oznacza to jednak, że ludzie biją się o każdy wolny kawałek piasku. Wręcz przeciwnie, większość turystów zamiast słonego i niespokojnego oceanu wybiera hotelowe baseny. Ciekawostką jest również to, że każda plaża, nawet w obrębie tej samej wyspy, ma inny piasek.

Maka-puu Beach

Rdzenni mieszkańcy

Kim są rdzenni mieszkańcy Hawajów? No właśnie. Niestety na co dzień niewielu z nich można spotkać w Honolulu. W sklepach, restauracjach czy innych punktach usługowych pracują głównie Amerykanie lub Azjaci. Hawajczycy posiadają swój język, który niestety jest już praktycznie wymarły. Posługuje się nim mniej niż 1000 osób. Poza znanym powszechnie aloha (dzień dobry) i mahalo (dziękuję) na ulicach słyszy się angielski, chiński lub japoński.

Na szczęście będąc na Hawajach w wigilię Bożego Narodzenia wybrałam się na pasterkę, która odprawiana była właśnie w języku rodzimych mieszkańców wysp. Pierwszy raz również widziałam tam tubylców w ludowych strojach, mających niewiele wspólnego ze spódniczkami tancerek hula.

BTW, surfing też pochodzi z Hawajów.

surfing pochodzi z hawajów
hula dance do piosenki Last Christmas

Kuchnia hawajska

IMG_0370_2

Na Hawajach mieszka ogromna liczba imigrantów z Azji. Wpłynęło to znacząco na lokalną kulturę i kuchnię. W samym tylko Honolulu na jednej ulicy znaleźć można amerykańskie burgery, hawajskie loco-moco, japoński ramen i koreańskiego grilla. Szukając dokładnie znajdzie się jeszcze knajpę tajską i chińską.

Ważnym elementem kuchni hawajskiej jest również Spam, czyli mielona wieprzowina w puszcze, którą na wyspy przywieźli żołnierze amerykańscy. Stała się ona głównym źródłem protein w okresie II Wojny Światowej, gdy wprowadzono zakaz połowu ryb przybrzeżnych. Obecnie Hawaje są stanem, gdzie spożywa się najwięcej Spamu na jednego mieszkańca. Nawet najdroższe restauracje serwują sushi, burgery czy zupy z mielonką. Widok kanapki przełożonej plasterkiem Spamu czy barów ze Spam musubi nikogo nie dziwi. Ten lokalny rarytas w wielu wariantach kupić można również w lokalnym markecie.

Japoński makaron udon
spam

Imigranci i turyści

Wydawało mi się, że Hawaje, zwłaszcza w okresie zimowym, są ulubionem miejscem urlopu Amerykanów. Nic bardziej mylnego. Znaczącą większość turystów stanowią tu przyjezdni z Japonii i Korei, ewentualnie z Chin. Japończycy opanowali wyspę Oahu do tego stopnia, że kursują po niej specjalne autobusy przewożące wyłącznie turystów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Większość sklepów, czy to spożywczych czy odzieżowych, posiada również obsługę mówiącą w języku japońskim. Polaków natomiast można policzyć tam na palcach jednej ręki.

Autobus dla Japończyków
Sprawdź inne wpisy

Chcesz wiedzieć więcej?